Przywitanie.

Nie będzie zbyt łatwo zamienić zeszyt na klawiaturę. Jak żartuję do stałych i nowo poznanych znajomych - jestem wieczną pensjonarką, tworzę dziennik od 13 roku życia. Ale może warto zamienić pisanie do szuflady na lekkie odsłonięcie się światu? Ostrzegam - będzie tu więcej treści właśnie do czytania, a mniej obrazów (choć nie mówię, że na zawsze). Na początku blog może być trochę bezkształtny - by go uporządkować, pewnie sporo nauki przede mną.
Zapraszam. Mam poczucie, iż dzielenie się przemyśleniami i refleksją o życiu, radości, chorobie, aktywności, ambicjach i marzeniach może być ważne nie tylko dla mnie.
Dlaczego Blue Cello? Niebieska wiolonczela brzmiałaby przydługo, a jednak te dwa "obiekty" to moi ulubieńcy. W błękitnych bluzkach i sukienkach mogłabym chodzić przez okrągłą dobę. Wiolonczela to aktualnie temat świadomie zamknięty - nie grałam od ponad sześciu lat. Tylko ciekawe dlaczego ona wciąż mi się śni?

Komentarze